Konkurs
ROZSTRZYGNIĘTY!


Dziękujemy za wszystkie zgłoszenia

1 MIEJSCE: E. z Podkowy Leśnej

Larsson, Hipson i Klakson- to nie są nazwiska poczytnych skandynawskich pisarzy. To imiona moich kotów. A, że koty lubią psoty, to moja podłoga co dzień wygląda jak po kotmagedonie. Uratować ten nasz świat może tylko bojownik czystości o pseudonimie FC5. Ma zwinne kocie ruchy, jest indywidualistą, bo sam jeden zapewni porządek, dzięki ciekawości dostanie się w każdą szczelinę a inteligencja zapewnia mu maksymalny efekt minimalnym kosztem. Z nim porządki nie będą już tylko od święta!

 


2 MIEJSCE: M. z Łomianek

Mieszkam w starym przedwojennym domu w którym są wysokie okna. I to one zapewniają nam wspaniałe widoki, ale są też naszą zmorą. Mycie ich jest prawdziwym wyzwaniem a to zaszczytne zadanie przypada mnie jako głowie rodziny. Chciałbym więc nie stracić przy tym głowy a pomogłaby mi w tym myjka WV 6. Jest wygodna i prosta w użyciu i przy minimalnym wysiłku osiąga się maksymalny efekt. Ona uratowałaby mój męski honor i dzięki niej bez problemu dojrzelibyśmy pierwszą gwiazdkę. :)

 


3 MIEJSCE: I. z Katowic

Pojawienie się na świecie małego człowieka zmienia wszystko, również podejście do sprzątania. Do tej pory podłogi, które były myte tradycyjnym mopem, okazały się być niewystarczające czyste. Elektryczny mop mógłby odmienić sytuację i wynieść sprzątanie na wyższy poziom czystości. To jednocześnie pewność, że podłoga jest czysta zarówno w aspekcie wizualnym jak również po teście praktycznym. Nic tak nie weryfikuje czystości podłogi jak raczkujacy brzdąc. A szybkie mycie to więcej czasu dla malucha.